Cześć! Na studiach wszystko zaliczone, dziś oficjalnie zamykam sesję (tak, dopiero!). więc mogę teraz zająć się życiem dla odmiany. Przyszła pora na opisanie moich wrażeń z używania dwóch rosyjskich kosmetyków Babuszki Agafii. Obydwu zaczęłam używać miesiąc temu; ku mojemu zaskoczeniu, wystarczą mi jeszcze na kilka użyć :)
***
Na pierwszy ogień poszedł ryżowy peeling do twarzy - puder
ryżowy, mleczko syberyjskiego lnu, organiczny olej syberyjskiego irysa
Opis dystrybutora:
Ryżowy peeling przeznaczony do codziennej pielęgnacji skóry twarzy. Naturalne składniki delikatnie oczyszczają, sprzyjają głębokiemu odżywieniu i nawilżeniu.
Ryżowy puder - chroni skórę przed utratą wilgoci i wpływu zewnętrznych niekorzystnych czynników, delikatnie oczyszcza
Mleczko syberyjskiego lnu - zawiera wszystkie niezbędne substancje dla pełnego odżywienia skóry, sprzyja regeneracji komórek
Organiczne olej irysa - naturalny przeciwutleniacz, intensywnie nawilża i podtrzymuje elastyczność skóry
vs. moje wrażenia
Produktu używam od miesiąca, jednak nie codziennie, a 3-4 x w tygodniu.
- wystarczy niewielka ilość produktu do oczyszczenia całej twarzy, produktu zostało mi jeszcze spokojnie na ponad tydzień użytkowania; opakowanie ma 100 ml
- przyjemny ryżowy zapach
- konsystencja gęsta, taka solna pasta - ale nie ubita!
- oczyszcza ładnie buzię, nie wysusza
- skóra jest bardziej sprężysta i miękka, jeśli chodzi o nawilżenie to trudno mi ocenić, bo jednak nie tego oczekuję po peelingu, raczej wymagam tego od kremu
- nie jest to mocny peeling, sądzę, że nawet codzienne użytkowanie nie spowodowałoby żadnego podrażnienia, produkt jest przeznaczony do wszystkich typów cery
- cena 19 zł, moim zdaniem warto, z początku obawiałam się, że bardzo szybko to zużyję, a jednak produkt okazał się wydajny, no i skład jest bardzo zadowalający:
Skład INCI Salt, Glycerin, Butyrospermum Parkii(masło shea), Cocamidopropyl Betain, Oryza Sativa (Rice) Powder (puder ryżowy), Cocamidopropyl Betaine, Hydrolyzed Rice Protein (proteiny ryżowe), Organic Iris Sibirica Root Oil (organiczny olej irysa syberyjskiego), Linum Usitatissimum (Linseed) Seed Oil/ Xanthan Gum (mleczko syberyjskiego lnu), Parfum.
- jak widać jest to peeling solny, raczej więc nie będzie przyjemny dla osób z dużymi problemami skórnymi
- o ile zapach jest przyjemny, to smak już niekoniecznie, także nie polecam myć buzi z otwartymi ustami :D
***
Drugim produktem, którego namiętnie używałam przez ostatni miesiąc był solny scrub do ciała - odchudzający - sól jeziora Ostrownoje, bylica pospolita, gorczyca, jałowiec
Opis dystrybutora:
Scrub solny aktywnie pomaga w kompleksowym programie odchudzania. Głęboko oczyszcza i stymuluje procesy przemiany materii w komórkach skóry. Wyraźnie napina, wygładza i doskonali kontury ciała.
Naturalna sól z jeziora Ostrownoje - zawiera cenne mikroelementy, wzmacnia mikrocyrkulację krwi, wykazuje działanie tonizujące i napinające.
Bylica pospolita - zawiera flawonoidy, kwas askorbinowy, olejki eteryczne, wzmacnia i napina skórę.
Olej z białej gorczycy - odżywia, zmiękcza i wygładza skórę.
Organiczny ekstrakt jałowca - stymuluje procesy regeneracji skóry
vs. moje wrażenia
- wydajność: tak jak w poprzednim przypadku, stosuję od miesiąca, 2-3 razy w tygodniu, opakowanie ma 300 ml, myślę, że użyję go jeszcze ze 3 razy; sądzę, że jak na peeling do ciała, którego używa się sporo, to wydajność jest zadowalająca
- zapach: CUDOWNY! pachnie jak las, jak ściółka z borówkami.
- konsystencja gęsta, mięsista - w kontakcie z nawilżoną skórą ładnie "topnieje", widoczne większe kawałki soli i ciemne drobiny, może to ta bylica ;)
- peeling mocniejszy, mocno wyczuwalne ścieranie, ale nie bolesne
- ładnie wygładza i zmiękcza skórę, odżywienia nie zauważyłam
- nie wierzę w samodzielne działanie odchudzające jakichkolwiek produktów kosmetycznych, więc na ten aspekt użytkowania nie zwracam nawet uwagi ;)
- jeśli ktoś szuka peelingu odżywiającego, to raczej się zawiedzie, ja tego nie wymagam, skupiam się na ścieraniu i oczyszczeniu
- cena: 17,50 zł - dałabym tyle nawet i za sam zapach, a robi więcej
- skład:
Skład INCI Rapa (sól z jeziora Ostrownoje), Butyrospermum Parkii, Glycerin, Cetearyl Аlcohol, Cocamidopropyl Betaine, Hydrolyzed Artemisia Vulgaris Leaf Powder (bylica pospolita), Brassica Alba Seed Oil (olej białej gorczycy), Organic Juniperus Oxycedrus Extract (organiczny ekstrakt jałowca), Parfum, Tocopherol, Iron Oxydes.
***
Ale się rozpisałam. Dzięki, jeśli dotrwałaś do końca!
Zapraszam do obserwacji :)
Pozdrawiam z wykładu o historii wnętrz i mebla,
Magda

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz