środa, 15 kwietnia 2015

małe (ale ciężkie!) zakupy w krakowskiej IKEI + przepis na pyszny hummus!

 Dzień dobry, kochani. Po powrocie do Krakowa szybko zabrałam się za szeroko pojęte ogarnianie (mieszkanie, zjazd na studiach), ale już zupełnie nieźle się zorganizowałam, nawet udaje mi się wcześniej wstawać i zjadać śniadanie o odpowiedniej porze. O tym, co na śniadanie, trochę później; przedwczoraj wybrałam się na drugi koniec miasta po stolik do mieszkania, nie obyło się bez "nadprogramowych" zakupów - chociaż bardzo mocno się powstrzymywałam! Tak pokrótce pokażę Wam drobiazgi, które upolowałam.
 To znaczy stolik.
 I drobiazgi!


U mnie w mieszkaniu trochę ciemno, pozwolę sobie więc pokazać stolik na zdjęciu ze strony IKEI.

Stolik był przyczyną mojej wycieczki, w IKEI standardowo, kusiła większość produktów. W mojej torbie pojawiły się dwa proste, białe kubki FÄRGRIK, wazon ENSIDIG (nie wykluczam, że będzie używany do picia smoothie),  słoik KORKEN, który już mi się przydał, z bardziej praktycznych rzeczy podstawka pod garnki LÄMPLIG , plastikowe miseczki SOMMAR 2015 i coś, co mnie mocno zaciekawiło - zestaw do wyhodowania pietruszki, mięty i bazylii  FRÖER.


Ziółka mam już posiane, zobaczymy, czy coś z nich wyrośnie 
- mają być gotowe za 10-12 tygodni.


W końcu kupiłam też jakiś kwiatek doniczkowy na parapet.



Na koniec, przepis na pyszny dodatek do kanapek - hummus z suszonymi pomidorami (i opcjonalnie z zielonymi oliwkami); nie robiłam go z myślą, o wrzuceniu prepisu na bloga, także nie mam zdjęć poszczególnych produktów, niemniej jednak spróbuję wszystko klarownie wyjaśnić, a następnym razem pomyśleć wcześniej o dokładnej dokumentacji.



HUMMUS Z SUSZONYMI POMIDORAMI


1 puszka ciecierzycy (można kupić suchą, trzeba ją jednak wcześniej namoczyć przez noc, a później gotować około 2h, hummus z moczonej ciecierzycy trzeba też szybciej zjeść - po tygodniu może już nie być dobry)

2 łyżki oliwy/oleju

kilka ząbków czosnku

pół łyżeczki kminu rzymskiego mielonego

1 łyżeczka pasty tahini (ja niestety nie miałam, jeśli macie suchy sezam, można go wcześniej zmiksować z oliwą i wodą i dodać; bez pasty też jest pyszne, ale w podstawowym przepisie na hummus powinna się pojawić)

sól

pieprz

woda 

2 łyżki soku z cytryny

pół średniego słoika suszonych pomidorów

opcjonalnie: garść zielonych oliwek



Sposób przygotowania:

Bardzo prosty. Wszystkie składniki wrzucić do pojemnika, zalać odrobiną (ok. 100 ml) wody i zmiksować blenderem. W miarę mieksowania można dodać więcej wody, by hummus nie był za gęsty i żeby łatwiej rozdrobnić mieszankę. Gotowy hummus przełóżcie do słoiczka i przechowujcie w lodówce. Tak jak klasyczny hummus, nadaje się do kanapek, jako dip do warzyw, sucharków, krakersów, bez niczego też smakuje cudownie!


 Urozmaicone przepisy na hummus jeszcze nie raz u mnie zagoszczą, jako, że jestem stałym zjadaczem tej pysznej i zdrowej pasty.

To wszystko na dziś, mam nadzieję, że wypróbujecie przepis na hummus i dacie mi znać, jak Wam posmakowało!

Pozdrawiam z pochmurnego dziś Krakowa,
Magda


niedziela, 5 kwietnia 2015

Instagram mix! - marzec

Halo, halo! Świąteczne zamieszanie dało mi się we znaki, więc z lekkim poślizgiem przedstawiam instagramowy mix z ubiegłego miesiąca; trochę jedzenia, trochę mnie, pojawia się nawet M
Cieszę się, że mamy już kwiecień. Wraz z wiosną przychodzi świeże spojrzenie na pewne sprawy, podejmuję nowe decyzje, pora trochę się zreaktywować towarzysko i rozwojowo. 

To będzie dobry miesiąc!


szamanko





ja, nowa kuchnia i super smoothie ze spiruliną



nowe woski z yankee candle, wiosenne żonkile






 

ja, studia/projekty, książki




miłość!, tulipany, instagramowa zdolniacha - shillustration

 
 











Mam nadzieję, że Wasze święta mijają spokojnie, pysznie i w gronie najbliższych - ja wyruszyłam w rodzinne strony już tydzień temu, jeszcze kilka dni i pora wrócić!

Pozdrowienia z północnej Polski,
Magda